Róża Thun

Europosłanka

Platforma Obywatelska

Konkretnie Pozytywnie

Podsumowanie Kampanii Róży Thun w wyborach do PE
Jest taki moment. Takie silne przekonanie: nic mnie nie zaskoczy. Przekonanie, że walka polityczna musi posiłkować się nomenklaturą nienawiści i absolutnie wszystkie chwyty są tutaj dozwolone.

I kiedy przesyt efekciarstwa prowadzi do niechęci, Róża Thun udowadnia nam wszystkim, że można inaczej. Kobieta o naprawdę długim nazwisku, która wymyśliła sobie, że zrobi kampanię pozytywną.

Czytaj dalej

Jest taki moment. Takie silne przekonanie: nic mnie nie zaskoczy. Przekonanie, że walka polityczna musi posiłkować się nomenklaturą nienawiści i absolutnie wszystkie chwyty są tutaj dozwolone. I kiedy przesyt efekciarstwa prowadzi do niechęci, Róża Thun udowadnia nam wszystkim, że można inaczej. Kobieta o naprawdę długim nazwisku, która wymyśliła sobie, że zrobi kampanię pozytywną. Co więcej, ma jej to przynieść zwycięstwo w nadchodzących wyborach do Parlamentu Europejskiego. Oto Róża od konkretów i kampanii, jakiej w Polsce jeszcze nie było.

Jedna jest „Róża od konkretów”

Hasłom wyborczym tegorocznej kampanii brakuje wspólnego mianownika. To jeszcze nie świadczy o braku skuteczności przekazu. Jednak, jeśli większość z nich niewiele mówi o samych kandydatach, to już całkiem poważny problem. „Róża od konkretów” to hasło inne niż wszystkie. Bezpretensjonalna maksyma, która w pełni oddaje rzeczywisty charakter kandydatki: „Zajmuję się konkretami i mogę pokazać czarno na białym, ile ich jest i jak wpływają na życie konsumenta czy przedsiębiorcy” – uzasadnia slogan wyborczy jego bohaterka. Hasło wybrane zostało z ogromną rozwagą, bowiem Róża Thun kojarzona jest z merytoryczną polityką, konkretnym dorobkiem oraz propagowaniem edukacji w zakresie Unii Europejskiej. Dlatego „Róża od konkretów” to zarówno rachunek jej dotychczasowej pracy w europarlamencie, ale i obietnica budowania silnej pozycji Polski i bezpiecznej UE w kolejnej kadencji. 

Spot lekutko ironiczny

Bezapelacyjnie to jeden z najciekawszych punktów tegorocznej kampanii wyborczej. Róża Thun, w żartobliwy i inteligentny sposób, odpowiada na spot swojego konkurenta z PIS : „Jeżeli ktoś przez pięć lat nie opracował żadnego prawa europejskiego, to może dobrze by było, by taki talent filozoficzny nie marnował się w Parlamencie Europejskim” – punktuje Thun i wymienia, ile jej samej udało się osiągnąć w ciągu ostatniej kadencji (m.in. zmniejszenie opłat za roaming). To jednak nie tylko przykład świetnie zrealizowanego materiału VIDEO, ale kilka mądrych, pouczających, odrobinę słodko-gorzkich zdań skierowanych wobec swoich oponentów. Spot Róży Thun stanowi przykład doskonałego wyważenia proporcji poczucia humoru, w którym kandydatka błyskotliwie sygnalizuje wszystkim swoim kontrkandydatom, po co startuje się w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Róża Thun przypomina, że umiejętności językowe są ważnym elementem pracy w Parlamencie Europejskim, jednak nie są one w stanie zastąpić ciężkiej pracy.

 

 

Pozytywny przekaz

W Polsce nastały wyraźnie widoczne nastroje zmęczenia polityką wzburzenia i zdań przerywania. Dlatego tak bardzo wyróżnia się obecna kampania Róży Thun, w której skupiono się na pozytywnych emocjach, wyjątkowej osobowość kandydatki i rzeczowych argumentach. Nie udałoby się osiągnąć tego wrażenia gdyby nie wiarygodność samej Pani Thun. Bowiem to właśnie jej przystępny sposób bycia i realna potrzeba kontaktu z ludźmi stanowią najmocniejsze punkty tej kampanii. 

Dlaczego niektórzy mają takie długie nazwiska?

Po decyzji PKW, aby krakowska liderka z listy PO w wyborach do Parlamentu Europejskiego kandydowała pod pełnym imieniem i nazwiskiem, ona sama zrobiła wszystko, aby nazwisko nie do zapamiętania stało się jej największym… wyróżnikiem. W tym celu sztab Róży Gräfin von Thun und Hohenstein przygotował banner o długości 35 m, który pojawił się w różnych miejscach w Małopolsce i Świętokrzyskiem. 

Co ciekawe, samej posłance grozi mandat, bowiem do trzymania bannera potrzebnych jest aż 17 wolontariuszy, a to według Straży Miejskiej w Tarnowie już zgromadzenie, którego obecność musi być poprzedzona oficjalnym zgłoszeniem. Jedno jest pewne. Nie ma długich nazwisk. Są tylko za krótkie powierzchnie reklamowe.

Energia w przestrzeni miejskiej

Przestrzeń miejska pomaga dokonać konkretnych decyzji w czasie bieżących wyborów do Parlamentu Europejskiego. Mieszkańcy województwa małopolskiego i świętokrzyskiego mogli zaobserwować liczne i nietuzinkowe plakaty wyborcze Róży Thun. Jednak to, co szczególnie wyróżnia tegoroczne plakaty kandydatki z listy PO, to ich oprawa graficzna. Spore zaskoczenie i mocny wyróżnik na tle konwencjonalnych plakatów wyborczych pozostałych kandydatów.

Róża na pamiątkę spotkania

Nieodzownym elementem kampanii są również gadżety wyborcze. Róża Thun i do tego zadania podeszła z niewymuszonym polotem, bo kto powiedział, że pozytywna kampania musi być jednowymiarowa? Kandydatka z listy PO postanowiła obdarować swoich wyborców … różą. Oprócz oczywistego odniesienia do imienia, otrzymanie takiego upominku jest przecież przyjemne same w sobie. Róża rozdawała swój nietypowy „gadżet” w wielu miejscach województwa małopolskiego i świętokrzyskiego.

Ćwierkanie i lajki – Róża Thun w mediach społeczniościowych

Przestrzeń wirtualna to ważne narzędzie komunikacji w tej kampanii. O użytkownikach internetu nie zapomina również Róża Thun. Każdego dnia jej konta w mediach społeczniościowych śledzone są przez ponad 16 tysięcy użytkowników. Róża Thun od początku swojej kadencji traktowała przestrzeń wirtualną, jako możliwość prowadzenia dialogu z większą ilością osób, których osobiste spotkanie często byłoby niemożliwe. Jej konto jest stale aktualizowane już od 5 lat!  Aktywność na profilu to także świetna okazja do skracania dystansu między politykiem a społecznością użytkowników, czego efektem jest ogromna ilość polubień każdego z postów, dodawanych przez Różę Thun.

Wybierz konkretnie!

Czy można nagrać spot, w którym uśmiechnięta kandydatka w wyborach do Parlamentu Europejskiego zachwyca się Polską i jej mieszkańcami? Czy możliwe jest pokazanie malowniczego krajobrazu, dwóch sąsiadujących ze sobą regionów? Oczywiście, że tak! Do tego można to uczynić w obłędnie naturalnym i swobodnym stylu, tak jak czyni to w swoim spocie Róża Thun: „Jest jeszcze mnóstwo roboty, więc wybierz konkretnie”! Największą zaletą spotu jest jednak jego wartość merytoryczna. Europosłanka zachęca do podejmowania konkretnych decyzji poprzez wybór konkretnych kandydatów. 

 

 

Filozofia dialogu

Dialog i liczne rozmowy przeprowadzone przez Róże Thun to bezsprzeczny znak rozpoznawczy kandydatki do Parlamentu Europejskiego. Nie jest to jednak element jej kampanii wyborczej, a cecha charakteru, za którą ceni ją tak wiele osób. W czasie trwania kadencji uczestniczyła w tysiącach spotkań z ludźmi reprezentujących różne środowiska, poglądy i przekonania. Róża Thun właśnie taka jest. Wrażliwa i otwarta na drugiego człowieka, bliska i zawsze uśmiechnięta.

 

Róża Thun udowadnia, że warto prowadzić kampanię merytoryczną, rzeczową oraz jednocześnie pozytywną. Dobrze jest widzieć uśmiechniętego polityka, który mówi o istotnych kwestiach, a na swoim koncie ma znaczące sukcesy w Parlamencie Europejskim. To niezwykle pouczająca lekcja dla wszystkich tych, którzy w czasie tegorocznej kampanii postawili na konieczność szokowania opinii publicznej i radykalnej zmiany obecnego porządku. Dlatego kampania Róży Thun to naprawdę kampania inna niż wszystkie.