Róża Thun

Europosłanka

Platforma Obywatelska

Koniec #geoblokowaNIE!

w Unii Europejskiej

Sesja Plenarna Parlamentu Europejskiego w Strasburgu

W trakcie lutowej sesji PE w Strasburgu odbędzie się debata (5.02) oraz głosowanie (6.02) ws. nowych przepisów dot. zakazu geoblokowania w UE. Głównym sprawozdawcą
i negocjatorem po stronie PE jest Pani Poseł Róża Thun. 

Definicja geoblokowania

Geoblokowanie to praktyka handlowa, polegająca na blokowaniu klientowi dostępu do strony internetowej sprzedającego ze względu na jego lokalizację lub automatyczne przekierowywanie go na stronę lokalną, z odmienną ofertą. Geoblokowanie może się również wiązać z takimi praktykami jak uniemożliwianie konsumentom dokonywania zakupów online ze względu na ich lokalizację czy brak akceptacji zagranicznej karty płatniczej. Problem nieuzasadnionego blokowania geograficznego wiąże się z kwestią dyskryminacji ze względu na przynależność państwową, miejsce zamieszkania lub adres IP przy dokonywaniu zakupów produktów i usług online.

Co oznacza nowe porozumienie dotyczące zakazu geoblokowania?

Nowe przepisy ułatwią konsumentom dostęp do towarów i niektórych usług na terenie całej UE. Zapewnią także lepszą ochronę przedsiębiorcom, którzy skorzystają z doprecyzowania zasad i nie będą musieli obawiać się sprzedaży konsumentom z zagranicy. Drobni przedsiębiorcy będą również chronieni przed pasywnymi ograniczeniami sprzedaży od dostawców: nie będą mogli być zobligowani przez dostawców do geoblokowania ze względów biznesowych.

Zmiany dla klienta

Koniec z odmową sprzedaży przy zakupie towaru lub usługi online;
Koniec barier technicznych w dostępie do stron internetowych i aplikacji;
Koniec z automatycznym przekierowywaniem na stronę internetową sprzedającego w innym kraju, bez zgody klienta;
Koniec ze stosowaniem różnych warunków sprzedaży towarów i usług, w tym ceny, w zależności od narodowości lub miejsca zamieszkania, w tym samym sklepie;
Koniec z odmową sprzedaży ze względu na kraj wydania karty kredytowej;
Koniec z formularzami na stronach internetowych sprzedawców, które zabraniają wprowadzania danych osobom z niektórych krajów UE;
Jeśli przedsiębiorca nie oferuje doręczania produktów do danego kraju, to konsument może odebrać towar osobiście lub uzgodnić indywidualnie z przedsiębiorcą sposób i miejsce dostawy w kraju przedsiębiorcy.

Zmiany dla sprzedawcy

Sprzedawca nie musi obawiać się sprzedaży konsumentowi z zagranicy, ponieważ jeśli nie dostarcza produktów do kupującego, to może stosować te same zasady, co w przypadku konsumentów z jego własnego kraju;
Sprzedawca nie jest zmuszony do dostawy produktu do wszystkich krajów UE, sam decyduje do kogo i jak dostarcza swoje towary;
Sprzedawca będzie w stanie utrzymać różne oferty dla klientów z różnych państwach członkowskich lub dla określonej grupy konsumentów, jeśli nie dyskryminuje swoich klientów na podstawie ich obywatelstwa lub miejsca zamieszkania.

 

VAT a geoblokowanie

W większości wypadków stosowanie zakazu geoblokowania będzie dot. przypadków sprzedaży dóbr fizycznych online między sprzedawcą a kupującym znajdującymi się w dwóch różnych krajach UE (wyjątkiem są tzw. usługi w chmurze). W takich wypadkach, jeśli sprzedawca nie skupia przeważającej części swojej działalności w miejscu zamieszkania kupującego i nie dostarcza produktów do danego kraju, to będzie mógł stosować stawki VAT obowiązujące w głównym kraju swojej działalności. Będzie to duże ułatwienie dla małych przedsiębiorców, którzy dotychczas wstrzymywali się przed sprzedażą dóbr dla klientów z innych krajów UE, właśnie w związku z obawami dot. konieczności znajomości i stosowania różnych przepisów podatkowych w krajach UE.

*W wypadku dużych sprzedawców (np.: Zalando czy Amazon), którzy standardowo kierują swoją działalność i dostarczają produkty do różnych krajów UE, powinno stosować się generalną zasadę naliczania stawek VAT zgodnie z miejscem konsumpcji dobra. 

Kolejne kroki

Aby rynek cyfrowy był rzeczywiście jednolity, nadal potrzebujemy wielu reform.                    Po pierwsze, musimy móc korzystać z niego w każdym miejscu, w którym jesteśmy. Dlatego tak ważne było rozwiązanie problemu nadmiernych kosztów roamingu międzynarodowego. Po drugie, jak już coś kupimy w jednym kraju UE (np.: abonament do treści audiowizualnych w serwisach streamingowych, czy dostęp do telewizji) to powinniśmy móc z tego korzystać będąc za granicą. Nowe rozporządzenie ws. transgranicznego przenoszenia usług online (portability), które zacznie obowiązywać od kwietnia 2018 roku, po części rozwiąże ten problem. Jednak zarówno, zniesienie opłat roamingowych, czy możliwość przenoszenia usług, to początek dłuższej drogi. Zasadniczą sprawą jest nieograniczony dostęp do szerokiej oferty dóbr i usług online na całym europejskim rynku. Niezwykle pomocne w tym będzie zniesienie możliwości geoblokowania, które zacznie obowiązywać pod koniec 2018 roku.

 Następnym krokiem jest potrzeba zharmonizowania przepisów podatkowych (VAT), ujednolicenie ochrony praw autorskich i otwarcie rynku usług w sektorze audiowizualnym. Dodatkowo musimy usprawnić funkcjonowanie dostawy paczek na terenie UE, tak żeby przedsiębiorcom łatwiej było oferować towary i usługi na cały rynek UE, a klienci płacili za nie mniej.  Jest jeszcze wiele do zrobienia.

Dane z raportu Polityka Insight dla Róży Thun
Skala problemu geoblokowania

Od 28 do 63 proc. e-sklepów oferujących produkty Europejczykom blokuje regionalnie swoich klientów.  Przeprowadzone przez KE w 2015 r. badanie (mystery shopping) wykazało, że na 28 proc. analizowanych stron rejestracja z zagranicy była niemożliwa, najczęściej ze względu na zagraniczny adres wysyłki. Z kolei 32 proc. sprzedawców odmawiało dostarczenia towaru lub usługi do kraju klienta – ponad 24 proc. z nich oferowało wysyłkę jedynie do kraju swojej siedziby. Z kolei 26 proc. sprzedawców nie akceptowało zagranicznych kart płatniczych. Badanie KE wykazało, że dokonanie zakupów z zagranicy było możliwe na niecałych 37 proc. przebadanych stron.

Najczęściej nabywcy blokowani są przy zakupie:

Sprzętu elektronicznego użytku domowego (86%);
Elektroniki i komputerów (79%),;
Gier i oprogramowania komputerowego (73%);
Ubrań, butów i akcesoriów (65%).

 

Kogo geoblokowanie dotyka w szczególności?

Mieszkańcy Europy Wschodniej są częściej geoblokowania od innych mieszkańców Wspólnoty. Analogicznie, znacznie częściej stosują tę praktykę handlowcy z państw członkowskich, które weszły do Unii po 2004 r. (84 proc.), niż ze „starej” piętnastki (66 proc.).

Geoblokowanie najczęściej stosują sprzedawcy z państw grupy wschodniej, do której należy Polska (obok Bułgarii, Rumunii, Chorwacji, Czech, Słowacji, Węgier, Słowenii, Litwy, Łotwy i Estonii). Podobnie wygląda to z perspektywy konsumentów. Geoblokowania najczęściej doświadczali klienci z 13 państw, które weszły do Unii po 2004 r. (74 proc.), a szczególnie pochodzący z krajów grupy wschodniej.

 

Geoblokowanie w Polsce

W Polsce odsetek sprzedawców stosujących blokowanie regionalne mieści się w przedziale od 80 do 89 proc. Z kolei wśród konsumentów geoblokowania doświadczyło od 71 do 75 proc. Polscy konsumenci najczęściej skarżą się na:

Niedostarczanie produktów do Polski (48 proc.);
Cenę transportu, przewyższająca wartość produktu lub usługi (42 proc.);
Produkt/usługa nie zostały dostarczone lub klient nie mógł dokończyć rejestracji w serwisie internetowym sprzedawcy (32 proc.).
Brak możliwości zapłaty kartą wydaną w Polsce (21 proc.) lub wyższa kwota płatności kartą zagraniczną od tej podanej na stronie sprzedażowej (19 proc.);
Przekierowanie na inną stronę, na której cena była wyższa od tej na pierwszej witrynie (18 proc.);
Odmowę sprzedaży (9 proc.).

 

Polacy najczęściej doświadczają problemów z geoblokowaniem przy zakupie produktów, a nie usług, zwłaszcza przy zakupie odzieży i akcesoriów sportowych (36 proc.), kosmetyków (24 proc.) oraz rzeczy do domu i zabawek (23 proc.).

 

Dlaczego sprzedawcy blokują?

Geoblokowanie może być uzasadnione prawem, np. ograniczającym w poszczególnych krajach Unii dostęp do wyrobów tytoniowych czy hazardu online, ograniczeniem terytorialnych praw licencyjnych w przypadku świadczenia usług i produktów audiowizualnych, a także wynikać z umów między dostawcami a dystrybutorami, które narzucają na tych ostatnich ograniczenia terytorialne w sprzedaży produktów czy usług.

 

W pozostałych przypadkach geoblokowanie jest konsekwencją decyzji biznesowej sprzedawcy, który nie chce oferować swoich towarów czy usług na inne niż wybrane rynki w Unii. Przedsiębiorcy unikają bowiem krajów, które stosują odmienne stawki VAT czy przepisy konsumenckie lub mają inne wymagania dotyczące oznakowania produktów. Zniechęcają ich także wysokie koszty wysyłki za granicę oraz komplikacje natury prawnej – często przedsiębiorcy nie wiedzą, czyje prawo ostatecznie obowiązuje przy tego typu transakcjach: sprzedawcy czy konsumenta.

 

Dlaczego zwalczanie geoblokowania jest tak istotne?

Geoblokowanie utrzymuje sztuczny podział rynku według miejsca zamieszkania klientów, podczas gdy bariery w swobodnym poruszaniu się na terenie UE zostały już dawno zniesione. Głównym celem zwalczania geoblokowania jest zapewnienie konsumentom lepszego dostępu do towarów i usług na jednolitym rynku poprzez zapobieganie bezpośredniej i pośredniej dyskryminacji przez handlowców. Jest to długo wyczekiwane rozwiązanie, które otwiera drogę do dalszego pogłębiania jednolitego rynku cyfrowego, ustanawiając precedens na skalę globalną. Porozumienie to bierze pod uwagę zarówno interesy konsumentów, jak i przedsiębiorców. Oczywistym jest, że przy bardziej zintegrowanym rynku pojawiają się coraz to nowe wyzwania.

Zobacz również