Aktualności

Rezygnuję z członkostwa w Platformie Obywatelskiej

Szanowni Państwo,
Drodzy Wyborcy,

Mam ważną informację, którą chciałabym Państwu przekazać jako pierwszym i w formie najbardziej osobistej w możliwych, a mianowicie: na ręce przewodniczącego Małopolskiej Platformy Obywatelskiej, pana Aleksandra Miszalskiego, złożyłam dziś rezygnację z członkostwa w partii.

Ci, którzy od lat towarzyszą mi w mojej pracy europosłanki oraz ci z Państwa, którzy tę pracę bliżej śledzą, mieli wielokrotnie możliwość zauważenia, że moje decyzje coraz częściej rozchodzą się z tym, jak głosuje nasza delegacja PO w Parlamencie Europejskim. Nie chcę tu robić całej wyliczanki, ale podam kilka bardzo znaczących przykładów niekoniecznie najnowszych (ponieważ proces trwa już dłuższy czas).

Różniłam się w sposób zasadniczy z zarządem mojej partii przy głosowaniu dotyczącym przyjmowania uchodźców oraz otaczania ich opieką prawną i pomocą humanitarną. Ta sama sytuacja powtórzyła się przy rezolucji nawołującej polski rząd do przestrzegania prawa, żądającej uruchomienia procedury z Art. 7, którego realizacja mogłaby w ostateczności poskutkować odebraniem przedstawicielowi rządu RP głosu w Radzie. (Portrety posłanek i posłów, którzy głosowali za bezkompromisową obroną państwa prawa, zawisły potem na symbolicznych szubienicach pod pomnikiem Wojciecha Korfantego w Katowicach, a prokuratura do dziś uznaje, że nic się nie stało). Jakiś czas temu głosowaliśmy za znaczącym obniżeniem emisji CO2 w całej UE do roku 2030. I tu znowu: moja partia była za 55%, ja zaś głosowałam z tymi którzy żądali 60% (i ta opcja w Parlamencie Europejskim ostatecznie zwyciężyła). Często nie podzielam decyzji Platformy w głosowaniach dotyczących łowiectwa, polityki rolnej, ochrony lasów, połowu ryb etc. Jestem zwolenniczką dużo ostrzejszego kursu w dziedzinie ochrony środowiska i bezkompromisowości tam, gdzie chodzi o obronę praworządności. Kulminacją było dla mnie, dałam temu wyraz publicznie, ostatnie głośne rozwiązanie (a raczej jego braku) wybrane przez PO, a mianowicie wstrzymanie się od głosu, przy ratyfikacji decyzji Rady Europejskiej dotyczącej zgody na zasoby własne Unii Europejskiej (tzw. Fundusz Odbudowy). Nie zgadzam się na to, żeby słabo prowadzone rozgrywki międzypartyjne odbywały się kosztem projektów mających na celu wsparcie w kryzysie setek milionów obywateli europejskich, w tym oczywiście również polskich, oraz umocnienie całej Wspólnoty.

W tych, ale i w wielu innych sytuacjach, brakowało mi poważnej debaty, drogi do wykuwania wspólnego, solidnego stanowiska.

Szanowni Państwo, przed trudnymi głosowaniami, kiedy moja opinia była inna niż mojej partii, zastanawiałam się czego oczekiwaliby ode mnie ci, którzy na mnie głosowali, przypominałam sobie wiele rozmów z państwem, bezpośrednich albo za pomocą np. facebooka, wyciągałam wnioski z listów, które od Państwa otrzymuję i dopiero wtedy głosowałam. Doświadczenie, wiedza, sumienie i głos wyborców był dla mnie ważniejszy niż dyscyplina partyjna. I tak zamierzam postępować nadal.

Jestem człowiekiem konkretnej pracy i konkretnych rozwiązań, na które czeka zapewne bardzo wielu z Państwa. Więc dalej będę zajmować się problemem podwójnej jakości produktów na Europejskim Wspólnym Rynku (pierwsze dobre trendy już można odczuć), walką o zmniejszenie ilości elektrośmieci, czyli tematu jednej ładowarki do wszystkich urządzeń elektronicznych nie odpuszczę! Bardzo złożonym i trudnym wyzwaniem jest umożliwienie konsumentom dostępu do usług i treści cyfrowych w całej UE, czyli musimy znieść geoblokowanie; kontynuujemy też temat roamingu, a mianowicie walczymy o obniżkę cen hurtowych, ale nie będę Państwa dręczyć szczegółami. To tylko kilka przykładów spraw, którymi się intensywnie zajmuję. A przy tym wszystkim oczywiście priorytet mają: przestrzeganie rządów prawa we wszystkich krajach Unii i wspólna walka z ociepleniem klimatu.

Dziś mam nadzieję, że moja rezygnacja z członkostwa w Platformie Obywatelskiej będzie impulsem do refleksji wewnątrz partii. W Platformie jest wiele znakomitych osób i oczywiście, bez względu na przynależność partyjną i na wszystko co nas różni, z nimi jak i z milionami innych, walczymy o demokratyczną, przestrzegającą prawa, zieloną i europejską Polskę.

Bardzo dużo pracy przed każdą i każdym z nas! Ale naprawdę warto!

Powodzenia!

Róża Thun