Róża Thun

Europosłanka

Platforma Obywatelska

Rusza komisja śledcza z udziałem Róży Thun

Komisja zbada działania związane z "aferą Volkswagena"
Pierwsze posiedzenie komisji ma się odbyć w lutym.

W ciągu pół roku ma zostać przedstawiony pierwszy raport, a podsumowanie prac ma być gotowe w ciągu roku.

Czytaj dalej

Parlament Europejski wybrał 21 stycznia członków komisji śledczej mającej zbadać naruszenia stosowania prawa UE oraz brak odpowiednich działań ze strony KE i państw członkowskich ws. manipulacji pomiarem emisji spalin. Dzięki temu procederowi przepisy omijał Volkswagen.

Wśród 45 członków komisji śledczej ds. pomiarów emisji w sektorze motoryzacyjnym znalazła się dwójka Polaków: Róża Thun z PO oraz Kosma Złotowski z PiS. Pierwsze posiedzenie komisji ma się odbyć w lutym. W ciągu pół roku ma zostać przedstawiony pierwszy raport, a podsumowanie prac ma być gotowe w ciągu roku.

Europosłowie już w październiku zażądali dochodzenia na szczeblu unijnym w sprawie manipulacji pomiarami spalin w koncernie Volkswagen. KE odpowiadała, że nie ma do tego uprawnień.

Komisja śledcza zbada, czy rzeczywiście:

1. Komisja Europejska nie dosyć skrupulatnie nadzorowała rzetelność badań emisji;
2. Komisja i państwa członkowskie zaniechały nadzoru oraz właściwych i skutecznych działań w celu wyegzekwowania zakazu stosowania "niesprawnych urządzeń";
 

3. Komisja nie wywiązała się z obowiązku wprowadzenia testów odzwierciedlających faktyczny poziom emisji spalin w rzeczywistych warunkach drogowych;
państwa członkowskie zaniechały ustanawiania przepisów określających skuteczne, proporcjonalne i prewencyjne kary wobec producentów samochodów naruszających prawo;
4. Komisja i państwa członkowskie posiadały dowody świadczące o wykorzystywaniu "niesprawnych urządzeń" zanim 18 września 2015 wybuchł skandal.

We wrześniu ubiegłego roku Volkswagen przyznał się do instalowania w swoich autach oprogramowania pozwalającego na manipulowanie pomiarem emisji spalin i zaniżanie pomiaru emisji tlenków azotu. Dotyczy to ok. 11 milionów samochodów tego koncernu na świecie. Sytuacja pogorszyła się jeszcze, gdy w listopadzie najpierw wyszło na jaw, że Volkswagen mógł zaniżać poziom zużycia paliwa i emisji CO2 w przypadku ok. 800 tys. aut, głównie z silnikami Diesla, a później - że problem ten może dotyczyć większej liczby samochodów z silnikami benzynowymi, niż poprzednio zakładano.

Żródło: europarl.europa.eu

http://www.europarl.europa.eu/news/pl/news-room/20160114IPR09901/